Picos de Europa, Covadonga, Lagos de Covadonga Hiszpania , 10 października 2021 rok
Według starej legendy wizygocki wódz Don Pelayo próbował schwytać pewnego złoczyńcę, a ten schronił się w tamtejszej jaskini. Kiedy napotkał tam mnicha, ten doradził mu by zaprzestał pościgu, gdyż pewnego dnia sam będzie tam szukać schronienia.
Moment ten nastał w 722 roku. Potężna armia muzułmanów otoczyła wojska dowodzone przez Pelayo w górach Picos de Europa. Chrześcijanie mieli schronić się właśnie w „Świętej Jaskini” (Santa Cueva). To stamtąd właśnie mieli ostrzeliwać włóczniami oraz strzałami przeważające siły wroga, zabijając ich dowódcę o nazwisku Al Qama. Wspomógł ich jeszcze deszcz, tak ogromny, że spowodował lawinę błota i kamieni, która spłynęła na wrogów. Przerażeni Saraceni na skutek paniki mięli ginąć podczas ucieczki spadając ze stromych, skalistych górskich zboczy. Będący symbolem odwagi i cnót rycerskich Don Pelayo jest uznawany za pierwszego księcia Asturii oraz pierwszego, prawdziwego króla Hiszpanii
Lagos de Covadonga
Jest jeszcze ciemno kiedy budzi mnie hałas aut. Dzisiejszą noc spędzamy bowiem przy drodze prowadzącej z Cangas de Onis do Lagos de Covadonga. Wstajemy bardzo wcześnie ponieważ możliwość dojazdu do jezior własnym autem istnieje tylko do godz. 8.30. Po godz. 8.30 w miejscowości Covadonga opuszczane są barierki i pozostaje tylko płatny wjazd busem lub autobusem.
Lagos de Covadonga to dwa polodowcowe jeziora o wdzięcznych nazwach Ercina i Enol. Ich poziom lustra wody to 1134m i jak w lustrach, w ich kryształowej wodzie odbijają się otaczające je góry Picos de Europa! Miejsce to jest niezwykle malownicze, stało się jedną z największych atrakcji w Picos de Europa i każdego dnia przyciąga rzesze turystów.
Szosa w kierunku jezior jest bardzo wąska i stroma, a niektóre zakręty są tak ciasne, że chwilami nie widzę drogi przede mną. Nie jest to dla mnie zbyt komfortowa jazda, jest ciemno. Jednak jest coś magicznego w tej jeździe. Jedziemy bowiem w karawanie aut, która niczym oświetlona dżdżownica wspina się po zboczu góry. Ta podróż na długo zostanie w mojej pamięci. Na końcu drogi znajdują się duże parkingi, więc ze znalezieniem miejsca nie mamy problemu. Kiedy docieramy na górę jest jeszcze ciemno.
Zaraz po wschodzie słońca wyruszamy na punkt widokowy, a potem wędrujemy szlakiem wokół jezior. Jest weekend i ludzi jest bardzo dużo, jednak większość ogranicza się do pobytu nad brzegiem pierwszego jeziora. Im dalej od parkingu tym mniej osób. Na szlaku jest spokojnie i możemy napawać się ciszą i zachwycającymi krajobrazami. Na pastwiskach pasą się krowy przyjaźnie nastawione zarówno do ludzi jak i do psów, bo oczywiście Rysia jest z nami. Nie ma tu zakazu wstępu czworonogom. Rysia jak to Rysia przy okazji zażywa w jeziorach licznych kąpieli.















https://mapy.com/pl/turisticka?x=-4.9894546&y=43.2683292&z=15

Sanktuarium Covadonga
W drodze powrotnej z Lagos de Covadonga zatrzymujemy się w miejscu gdzie pomiędzy szczytami Picos de Europa, ukryte jest małe sanktuarium. To miejsce, w którym według legend oraz faktów historycznych rozpoczęło się tworzenie tego czym jest współczesna Hiszpania. Sanktuarium położone jest we wschodniej części Asturii w gminie Cangas de Onis ponad wąską i stromą doliną wijącą się w górach Picos de Europa. Oddalone jest w linii prostej od Morza Kantabryjskiego zaledwie 25 km.
Główną częścią sanktuarium w Covadonga jest XIX-wieczna, neoromańska bazylika z dwiema strzelistymi wieżami. Wybudowana z różowego kamienia i marmurów wygląda niesamowicie na tle otaczających ją gór i zieleni lasów. Natomiast sercem maryjnego sanktuarium w Covadonga jest Święta Jaskinia. W grocie urządzono kapliczkę i to tu w otoczeniu ogromnej ilości kwiatów przyniesionych przez wiernych, znajduje się figurka madonny – La Santina.
W grocie znajdują się również grobowce: dedykowany wodzowi Don Pelayo oraz jego córce Hermelindzie i jej mężowi Alfonsowi I (III królowi Asturii). Do jaskini prowadzi tunel. Odwiedzających jest dziś tak wielu, że aby dostać się do kapliczki stoimy przed nią w długiej kolejce. Wracając pośród setek, a może tysięcy świec płonących na specjalnie przygotowanych regałach, stawiamy naszą, w intencji nam tylko znanej.
Poniżej groty bije jedno z dwóch ważnych źródeł wypływających w okolicach sanktuarium, a jak podaje legenda ” Dziewica z Covadonga ma źródło bardzo rzadkie. Dziewczyna, która się z niego napije w ciągu roku wyjdzie za mąż…”
Oczywiście zarówno na terenie sanktuarium jak i w jego najbliższym otoczeniu znajduje się wiele miejsc gdzie kupicie przeróżne przydasie, prezenty, pamiątki, biżuterię i przedmioty kultu religijnego.









Z Covadonga jedziemy do Cangas de Onis. Chcemy zwiedzić miasto i zostać tu na noc na placu dla kamperów. Jednak plac zupełnie nam się nie podoba. Jest to ogromny parking dla osobówek z wydzielonymi kilkoma miejscami dla kamperów. Dziś tłoczno tu i hałaśliwie. Jednak miasto nas ciekawi, więc idziemy pospacerować jego uliczkami. Naszym głównym celem jest piękny, kamienny most rzymski, uznany w 1931 roku za zabytek historyczno-artystyczny. Ma pięć łuków, trzy z nich są spiczaste, a ze środkowego zwisa reprodukcja Krzyża Zwycięstwa. Co oczywiste most stał się symbolem miasta.



Na nocleg jedziemy niecałe 30km dalej do Infiesto i jak się później okazuje to bardzo dobry wybór. https://park4night.com/en/place/47313
Obecnie na bezpłatnym placu dla kamperów w Cangas de Onis znajduje się 16 miejsc, serwis kosztuje 3 euro. https://park4night.com/en/place/13012
Planując wizytę w Picos de Europa koniecznie odwiedźcie polecane przez nas miejsca:
Picos de Europa „Fuente De” linową kolejką do nieba i urocze miesteczko Potes.