Montfalco – schody do nieba czyli emocjonujący trekking wąwozem Mont Rebei!

            Hiszpania, Aragonia 4października 2023r.

 

Adrenalina, piękne, górskie widoki i wiele, wiele więcej!

 

         W Polsce w ostatnich kilku latach stały się modne wieże widokowe, a w Hiszpanii w ostatnim czasie stają się bardzo modne trasy poprowadzone chodnikami lub schodami przytwierdzonymi do skał. Niektóre, uwierzcie mi, zdecydowanie przyprawiają o mocniejsze bicie serca!  Pasarelas de Montfalco to chyba najbardziej spektakularna trasa na całym Półwyspie Iberyjskim. Osadzone na skale chodniki i schody przyprawiające o zawrót głowy, wiszące mosty rozpięte ponad głębokim, skalnym wąwozem Mont Rebei wszystko to osadzone w górskiej scenerii i pięknej przyrodzie! 

 

 

 

 

Pasarelas de Montfalco

              Naszą przygodę rozpoczynamy w maleńkiej wiosce Viacamp, gdzie spędzamy dwie noce. Z Viacamp malowniczą, krętą drogą jedziemy do Montfalco. Droga jest dobrze oznakowana i prowadzi bezpośrednio na parking. Kilkadziesiąt metrów od parkingu znajduje się  „Casa Battle”, ostatni, zachowany dom po nieistniejącej już wiosce. Urządzono w nim hostel i restaurację Montfalco. Za 16-20 euro zjecie tu „plato del dia”, czyli danie dnia w skład, którego wchodzi zupa i drugie danie.

Z placu przed budynkiem rozpoczynają swój bieg dwa oznakowane szlaki. Dla nas najważniejszy to ten w kierunku Congost de Mont Rebei, drugi przejdziemy w następnej kolejności. Początkowo ścieżka prowadzi przez las, mocno w dół. Po drodze mijamy źródełko gdzie chwilę odpoczywamy – można tu nabrać wody. Znajdują się tu również ruiny starej pralni niegdyś służącej mieszkańcom nieistniejącej już wioski. 

Schodzimy dalej, a przed nami niesamowity widok na wąwóz i ten właśnie widok towarzyszy nam przez prawie całą wycieczkę! Termometr wskazuje powyżej 30 stopni, jest mega gorąco, ale kto by się tym przejmował, w tak cudnych okolicznościach przyrody! 

Po jakichś 2km widzimy chodniki zakotwiczone do skały. Ogarnia mnie przerażenie i lęk, ale idę, przecież po to tu przyjechałam! Naprawdę nie jest mi łatwo! Chodniki mają ok. 30m. wysokości, a pozbawiony wody, głęboki wąwóz potęguje strach. Z walącym sercem prę jednak do przodu! Bardzo się boję, ale ku mojemu i Pawła zaskoczeniu daje radę!  Ze strachu chce mi się wymiotować…to nie jest jednak najgorsze, najgorsza jest świadomość, że w drodze powrotnej muszę je przejść po raz kolejny! 

Idziemy dalej i jesteśmy ogromnie zaskoczeni, ponieważ przed nami kolejny „naskalny odcinek”. Tym razem do pokonania mamy chodniki, które wznoszą się na wysokość 44m.! Mają 215  stopni na 120m długości!

Po przejściu ok. 1/3 trasy rezygnuję. Strach wygrywa i razem z Rysią wracam na stały grunt. Paweł kontynuuje wędrówkę, by dotrzeć do kolejnej nie lada atrakcji, do wiszącego mostu Puente de Montfalco, przewieszonego nad skalnym wąwozem. Po powrocie opowiada mi, że sam nie wie co bardziej przyprawia o zawrót głowy, przejście ścieżką zakotwiczoną w skałach, czy przejście przez bujający się most o dość lekkiej konstrukcji!  

Trasa nie jest wymagająca, jednak jeśli macie problemy z lękiem wysokości lub przestrzeni, to nie dla Was!  Nie wymaga ona specjalnego doświadczenia czy sprzętu. Dobre buty i dużo napojów wystarczą!  

Wracamy tą samą drogą na plac, ale to jeszcze nie koniec naszej dzisiejszej wycieczki. Wyruszamy drugim oznakowanym szlakiem, który prowadzi do Ermity.

Casa Battle, obecnie restauracja. Z placu przed budynkiem rozpoczynają się szlaki zarówno na Pasarelas de Montfalco jak i do Ermity

 

Pierwszy etap.

 

 

Etap drugi.

 

Wiszący most, na zdjęciu wygląda tak niepozornie.

 

Przy normalnym stanie wody można tu uprawiać sporty wodne. Działają wypożyczalnie kajaków. Woda sięga aż do granicy z lasem. Musi być jeszcze piękniej!

 

 

Ermita de Santa Quitteria y San Bonifacio 

           Przepiękne i zaskakujące miejsce! Zdecydowanie warto, wręcz trzeba się tu wybrać. Szlak jest nie długi i do tego bardzo atrakcyjny. Odrestaurowana w 1996roku romańska pustelnia stoi na skale tworząc pocztówkowy krajobraz! Zawsze w takich miejscach pojawia się pytanie: „Jak oni to tu zbudowali?”. Rozpościera się stąd piękny widok na Congost de Mont Rebei i na zbiornik, niestety podczas naszej wizyty pozbawiony wody, ale i tak jest magicznie.  

 

 

 

 

Opuszczona wioska L’Estall

           Po drodze do Montfalco natrafiamy na taką perełkę! Opuszczona wioska! Dla Hiszpanów pewnie to normalka, ale dla nas nie lada atrakcja! Z tablicy informacyjnej dowiadujemy się, że ostatni mieszkaniec opuścił to miejsce w 2003roku. Zamieszkiwał budynek starej szkoły, chyba najlepiej zachowany w całej wsi. Mieszkał tu sam od 1974roku! Warto przystanąć tu na chwilę i poczuć się jak odkrywca. 

Paweł jak zwykle wchodzi wszędzie gdzie się da, ja nie mam na tyle odwagi! Oczyma wyobraźni widzę walące się pode mną stropy…jednak za namową Pawła wchodzę do ruin kościoła, jest niesamowicie! Pomyśleć, że kiedyś tętniło tu życie! 

 

Budynek szkoły zamieszkały do 2003 roku.

 

Viacamp 

           Ta maleńka wioska oferuje nocleg oraz serwis dla kamperów na bardzo ładnie zorganizowanym placu. Jest tu informacja turystyczna oraz restauracja. Podczas naszego pobytu zarówno restauracja jak i informacja były nieczynne, cóż takie są minusy podróżowania poza sezonem.  

Z wioski oznakowanym szlakiem można wejść na szczyt wzniesienia górującego nad okolicą, gdzie znajdują się ruiny zamku z ocalałą wieżą z XIw. i kaplicą. Mamy mega frajdę, ponieważ z wieży widać między innymi Pireneje, a pośród licznych szczytów widzimy Pico de Aneto i Monte Perdido.   

 

Informacje praktyczne: 

Lokalizacja parkingu, początku trasy pieszej.:

https://maps.app.goo.gl/e3RyyU8wsXruXKR59

Mapa dojazdu do parkingu.

 

 

 

Trasa, którą przeszliśmy:

 

 Trasę można przedłużyć o kolejne 5km atrakcji i dojść do la Masieta. Z Masieta można również rozpocząć wędrówkę. Tu również jest parking. Czeka tu na Was dodatkowo ścieżka wykuta w skale i jeszcze jeden wiszący most. 

 

 

Dla kamperowiczów:

  1. Najbardziej dogodne miejsce, aby rozpocząć tę niecodzienną przygodę! Najbliżej położony od szlaku, bezpłatny plac dla kamperów z płatnym serwisem. Parking jest przy drodze i słychać przejeżdżające auta, ale nie jest źle.

https://park4night.com/en/place/77979

Woda  – 3euro,

Prąd    – 3euro -6 godzin – słupek działa na żeton, który jest dostępny w automacie znajdującym się na budynku informacji turystycznej. 

     

2. Kolejne miejsce to plac dla kamperów z bezpłatnym serwisem oddalone od Viacamp o 17 km. 

https://park4night.com/en/place/371868

Ładny, spokojny i mega cichy plac! 

         

3. Niektórzy śpią również na parkingu w samym Montfalco, na samym początku szlaku. 

https://park4night.com/en/place/371868 

 

Podczas naszego pobytu (październik 2023) zarówno przejście trasy od strony Montfalco jak i parking są bezpłatne. Nie wymagają również rezerwacji.

Koniecznie ubierzcie dobre buty i zabierzcie przynajmniej litr wody lub napoju na osobę!

Dodaj komentarz