Obronne mury, solanki, wąskie uliczki – miasto Ston

Dla tych którzy jadą w kierunku Dubrownika, Czarnogóry, płyną na Mljet lub Korculę i dla wszystkich, którym się spodoba!

 

 

 

Często obieramy cel podróży i nie zastanawiamy się nad okolicą, którą mijamy. Warto poszperać trochę w przewodnikach, w internecie i zaplanować sobie – nazywane przeze mnie – cele poboczne. Wiem, wiem miejsc wartych odwiedzenie jest bardzo dużo i trudno zdecydować co wybrać. Nasze niezdecydowanie doprowadziło do tego, że jednego dnia odwiedziliśmy Ston, wpadliśmy z wizytą do Opuzen i zrobiliśmy przemarsz uliczkami niesamowitego miasteczka Pocitelj. Wszystko w drodze z Mljetu w okolice Mostaru.

 

 

 

Jadąc do Dubrownika, chcąc nie chcąc przejeżdżamy fragment Bośni i Hercegowiny – jadąc tędy koniecznie wykupcie zieloną kartę.  Po kilku kilometrach, naszym oczom, po prawej stronie ukaże się charakterystyczne wzgórze z murami. Nas zaintrygowały już podczas pierwszych naszych wakacji w Chorwacji. Przejeżdżaliśmy obok nich, jadąc do portu promowego na Półwyspie Peljesac, skąd płynęliśmy na Korculę. Lata mijały i mijaliśmy Ston. Ston bo tak nazywa się miasteczko otoczone wspomnianymi murami.

 

Chiny mają Wielki Mur Chiński, a Chorwaci Mury Obronne Ston

 

Monumentalne mury  obronne Ston mają długości 5,5 km, wzmocnione wieżami i fortecami, są najdłuższymi murami obronnymi w Europie, a drugimi po Wielkim Chińskim Murze na świecie. Budowę murów rozpoczęto w 1333r. Ich zadaniem było chronić miasto oraz farmy soli i skorupiaków przed wrogimi atakami. Są częściowo odrestaurowane i udostępnione do zwiedzania. Uwaga! Przed wyjazdem na wakacje poćwiczcie trochę mięśnie nóg, spacer po murach nie należy do lekkich! Samo wejście na mury to ogromna frajda, dodatkowym bonusem są fantastyczne widoki na miasto i solanki.

 

 

 

Zakupiony bilet uprawnia nie tylko do wejścia na mury, ale również do zwiedzenia twierdzy Veliki Kastio – znajdował się tu spichlerz, zbrojownia, pełniła ona również funkcję mieszkalną.

 

 

W samym miasteczku jest bardzo urokliwie.  Wąskie uliczki, stare kamienne domy, typowa śródziemnomorska roślinność – miliny przewieszające się przez ogrodzenia, palmy. Oczywiście pokręciliśmy się po nim chwilę, bo uwielbiamy wąskie uliczki. Nie odmówiliśmy sobie również zakupu ciepłego i pysznego burka.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

My mamy Wieliczkę, a Chorwaci warzelnie soli.

Warzelnia soli w Ston to jedna z trzech w Chorwacji, najstarsza w Europie, a być może i na świecie. Od  XIV w.  funkcjonuje po dziś dzień.  Podzielona  na baseny,  stanowi wyjątkowo ciekawy element krajobrazu. Sposób produkcji do dziś nie zmienił się. Pierwsze cztery etapy to odparowanie wody morskiej, a piąty etap to już krystalizacja, gdzie skoncentrowana woda morska tzw. solanka zmienia swój stan skupienia. Produkuje się tu rocznie około 2 000 ton soli.

 

 

W okresie letnim można zwiedzić warzelnię w godz. od 07:00 do 19:00, a w okresie zimowym od 07:00 do 14:00.

 

Cena biletu to 15 Kun za osobę.

 

My ze względu na brak czasu nie zwiedziliśmy warzelni, czego bardzo żałuję!

Dodaj komentarz