Macedońskie tajemnice – co się kryje w Zatoce Kości?

         Oddalamy się  kilkanaście kilometrów od Ochrydy , by odwiedzić  miejsce zwane Zatoką Kości.  Pogoda nam dopisuje, jest już połowa października, a tu nadal jest dość ciepło i słonecznie.

 

 

          Zostawiamy auto na wzgórzu, na dużym parkingu. Kiedy wysiadamy z auta podbiega do nas średniej wielkości sunia,  tak patrzy mi w oczy, że szybko pozbywam się zakupionych w Ochrydzie ciastek.

   W Macedonii jest bardzo dużo bezdomnych psów. W 2017 roku kiedy spaliśmy na kempingu nad Jeziorem Ochrydzkim, o poranku, przy śniadaniu towarzyszyła nam cała psia banda. Wtedy również pozbyłam się w szybkim tempie moich ciastek.

 

          Kupujemy bilety i betonową ścieżką schodzimy w kierunku jeziora. Przed nami drewniane domki unoszą się na tafli jeziora. Jesteśmy w Zatoce Kości, bo tak nazwano zrekonstruowaną część osady, której początki sięgają 1200 – 700 p.n.e.

 

 

          Do wioski docieramy przechodząc przez krótki, drewniany most. Całość wybudowana jest na drewnianych palach, w ogóle prawie wszystko tu jest z drewna.  Urokliwe, domki z wierzby obłożonej gliną, stoją na zbielałych od słońca deskach . Domki są pootwierane, wyposażone w gliniane piecyki, naczynia, skóry zwierząt, w oknach zawieszono trzcinowe rolety. Jest cicho i spokojnie. Oczywiście nie odpuszczamy i zaglądamy do każdego budyneczku.

 

 

 

          Od strony jeziora co kilka minut podpływa łódź z turystami. Taką wycieczkę można sobie wykupić w Ochrydzie. Koszt to ok. 10 euro od osoby.  W jej programie jest również zwiedzanie św. Neum.

        Dla tych co lubią nurkować, istnieje możliwość zwiedzania podwodnych pozostałości oryginalnej osady. Jest tu centrum nurkowe. Niestety nie znam kosztów.

 

 

 

           Na terenie obiektu znajduje się muzeum, w czasie naszego pobytu niestety było nieczynne.

       W 1997 roku rozpoczęto na tym obszarze badania archeologiczne. Przez 10 lat naukowcy wykopali, zbadali i udokumentowali ponad 6000 kawałków drewnianych szczątków, ceramiki i naczyń. W przeszłości osada zajmowała 8.500m², liczyła 60 siedlisk.  Odkryto również szczątki zwierząt . Okoliczne prehistoryczne osady również budowane były na palach. Mieszkańcy zajmowali się rolnictwem, rybołówstwem i łowiectwem.

 

 

        Krótki spacerek i docieramy na wzgórze wznoszące się nad zatoką. Tu znajdują  się pozostałości rzymskiej  fortecy. Generalnie nic tam ciekawego nie zobaczyliśmy, natomiast jest to doskonały punkt widokowy na osadę i jezioro.

 

 

         W drodze powrotnej zauważamy, że po sąsiedzku z osadą, znajduje się kemping, nie czynny o tej porze roku. Ja jednak wypatruję tam jednak coś ciekawego.

 

 

          Zatoka Kości położona jest pomiędzy Ochrydą, a św. Neum. Warto ją odwiedzić, aby poznać historię tych terenów i nacieszyć oczy efektownymi widokami.

 

 

      Kolejny przystanek to św. Neum, który zwiedzaliśmy w 2017 roku, jedziemy tam po ochrydzkie perły i gliniane garnki!

Przydatne informacje:

  • bilet wstępu dla jednej osoby to koszt 100 MKD (denar macedoński)  czyli ok. 14 zł
  • osadę można zwiedzać:

od 9.00 do 19.00 – lipiec – sierpień i w pozostałych miesiącach o 9.00 do 16.00  

obiekt jest nieczynny w poniedziałki od września do kwietnia

  • bilet upoważnia do wejścia na teren rzymskich ruin

Jedna myśl na temat “Macedońskie tajemnice – co się kryje w Zatoce Kości?

Dodaj komentarz